Strona główna
Internetowe wydanie Kuriera Wolskiego - wszystkie numery
Wybierz miesiąc:
Numer: 10/311
Plik: zobacz
Data: 28 sierpnia 2008
Artykuły:
  • Lekarz Dobrej Woli
  • Zapraszamy na Festyn Świętej Faustyny
  • Nowy Statut oraz herb dla Dzielnicy Wola
  • Wymuszanie pierwszeństwa, jazda po chodnikach, jazda pod prąd – te i inne „niespodzianki” fundują kierowcy mieszkańcom okolic skrzyżowania ulic Leszno i Skwer Kardynała Wyszyńskiego.

    Do naszej redakcji zgłosiło się dwóch mieszkańców bloku przy ul. Skwer Kardynała Wyszyńskiego. Zbulwersowani zachowaniem kierowców mężczyźni postanowili zapoznać nas z zagrożeniami, wynikającymi z nagminnego łamania przepisów ruchu drogowego. Już sama podróż do felernego skrzyżowania dostarcza nam wielu mocnych wrażeń. Przechodzimy przez przejście dla pieszych przy ul. Żelaznej i al. Solidarności, a za naszymi plecami przez pasy… wjeżdża samochód, którego kierowca pokonuje kilkaset metrów ruchliwym chodnikiem wzdłuż ul. Leszno w poszukiwaniu miejsca do parkowania. — Sama pani widzi, jest tuż za nami. Jadą pod prąd, wjeżdżają na chodnik. Tutaj ustawia się kolejka samochodów tak, że ludzie nie mają jak przejść — irytuje się jeden z rozmówców.

    Dochodzimy do zbiegu ulic Leszno i Skwer Kardynała Wyszyńskiego. Na ruchliwym rozdrożu nie znaleźliśmy przejścia dla pieszych. Mieszkańcy przebijają się na drugą stronę przez ciągnący sznur samochodów. (Nie jest żadną tajemnicą, że nasi kierowcy nie nabyli jeszcze cennej umiejętności przepuszczania pieszych). Przeprawę dodatkowo utrudniają zaparkowane na chodnikach auta. — Powinien tu obowiązywać zakaz parkowania. Zmotoryzowani wjeżdżają na chodnik i blokują ludziom drogę. Bez przerwy jest zapchane, nawet do tego stopnia, że własnymi samochodami nie możemy wyjechać z parkingu. Kierowcy nie zważają na to, że Skwer Wyszyńskiego jest jednokierunkowy i jadą pod prąd. To jest przerażające, ja się w tym miejscu boję poruszać. Kiedy się tu wprowadziłem w 1970 r., było pusto. A teraz… — dodaje nostalgicznie drugi rozmówca. Po rozmowie z mieszkańcami zajęliśmy się z tą sprawą.

    Okazało się, że cały ten teren był niedawno modernizowany. Zgodnie z wymogami bezpieczeństwa wyznaczono tam dwa przejścia dla pieszych – jedno około 30 metrów, a drugie (ze światłami) około 150 metrów od skrzyżowania. Przeszkodą dla pasów akurat w tym miejscu są wybudowane tam zatoki parkingowe, które – zgodnie z przepisami – powinny znajdować się co najmniej 10 m od przejścia. Musiałyby one zniknąć, aby mogły pojawić się w tym miejscu pasy. Zatoki parkingowe są zaś niezbędne dla dobrej komunikacji w tym rejonie. Powstaje więc błędne koło: nowe przejście oznacza likwidację parkingu, mniej przestrzeni do parkowania, zapchane chodniki i niezadowolenie mieszkańców… Redakcja
  • Wolskie Cmentarze (8)
Numer: 9/310
Plik: zobacz
Data: 14 sierpnia 2008
Artykuły:
Numer: 8/309
Plik: zobacz
Data: 1 sierpnia 2008
Artykuły:
 
 
wolska bajkapowstancza wolaNasza Chłodnaparki wolikurier