W 53 i 55 numerze „Kuriera Wolskiego” pisaliśmy o podwyżkach
opłat za wieczyste użytkowanie, które dotknęło
mieszkańców miasta. W naszej Dzielnicy, w maju odbyły się
dwa spotkania na ten temat. Przybyli na nie spółdzielcy
oraz Zarząd Dzielnicy, urzędnicy, a także radni Woli i Warszawy.
Rozmowy były trudne. Poza ustaleniem, że problem
istnieje i trzeba go jakoś rozwiązać niewiele udało się
osiągnąć. Za to kilku zainteresowanych sprawą radnych PiS
obiecało wciągnąć temat na Radę Miasta.
Sprawa podwyżek „wieczystego” 16 czerwca trafiła na LXXXIV sesję Rady Miasta. W imieniu ratusza wypowiadał się Zastępca Prezydenta m.st. Warszawy Andrzej Jakubiak. Bronił decyzji o podwyżkach twierdząc, że gdyby nie one nie byłoby pieniędzy na dziedzictwo narodowe, sport, zabrakło by na służbę zdrowia.
Przypominał, że wysokość podwyżek jest spowodowana wieloletnimi zaniedbaniami w tej sprawie. Na to, radny Dariusz Figura (PiS) stwierdził, że kilkaset procent podwyżki to dla poszczególnych budżetów domowych tragedia. Pytał, czy Prezydent dysponuje danymi na temat skutków dla poszczególnych gospodarstw, a także jakie dochody wygeneruje ta podwyżka? Jak mówił, wg niego będzie to kilkanaście milionów, a mniej więcej o tyle wzrastają wydatki na administrację.
Do mównicy podchodzili kolejni radni wyrażając swoje oburzenie i pytając m.in.: jaka była skala odwołań od podwyżek, ilu przedstawicieli miasta uczestniczyło w rozprawach przed Samorządowym Kolegium Odwoławczym, w jakim trybie i ile przeprowadzono negocjacji ze spółdzielcami. Prezydent Jakubiak polecił radnym zwrócenie się do poszczególnych burmistrzów, gdyż jak stwierdził, w każdej dzielnicy z podwyżkami było inaczej.
Zarzucił adwersarzom, nieznajomość ustawy. Przekazał zebranym, że miasto wykonuje tylko prawo ustanowione przez Sejm. Pytał też retorycznie, czy władze mają indywidualnie oceniać sytuację materialną mieszkańców? Przypomniał o możliwych obniżkach dla osób, które mają dochody poniżej płacy minimalnej.
Następnie po kolei wypowiadali się przedstawiciele spółdzielców. Zbigniew Gawron – Prezes Stowarzyszenia „Konfederacja Warszawska” – przypomniał, że skala podwyżek sięga 1000-2000 %. Podał przykład niedużego mieszkania, gdzie na 300 zł czynszu, „wieczyste” stanowiło ok. 40 zł. Po podwyżce, samo „wieczyste” daje kwotę 400 złotych.
Taka sytuacja tworzy dłużników, którym miasto, wg obecnych przepisów będzie musiało zapewnić mieszkania. Wykazywał też, że Ratusz nie inwestuje, ani nie ponosi kosztów utrzymania dzierżawionych gruntów. Paweł Lang ze stowarzyszenia nie zgodził się z jedną z wypowiedzi Prezydenta A. Jakubiaka w której ten zarzucił oponentom populizm.
Przypomniał, że kwestia podwyżek dotyczy miliona mieszkańców i właścicieli 650 tys. mieszkań. Przytoczył przykład swojej spółdzielni, w której waloryzuje się opłaty co roku, podczas gdy innym przelicza się je co 5 lat, a jeszcze inne ostatnie podwyżki otrzymały 18 lat temu. Stwierdził, że w Warszawie nie istnieje żadna polityka w dziedzinie opłat za „wieczyste”, ani w zakresie przekształcania wieczystego użytkowania we własność.
Nawiązując do tego ostat- niego, zapytał ile spółdzielni uzyskało przekształcenie na warunkach działającej przez 1,5 uchwały. Odpowiedź padła z sali – 3 nieruchomości dla jednej spółdzielni. Apelował by władze wypowiedziały się jasno w tej sprawie i pytał, czy skoro ta uchwała została uchylona ratusz wypracuje nową i zgłosi ją jeszcze przed końcem kadencji? Barbara Różewska ze stowarzyszenia zarzucała zawyżanie operatów szacunkowych.
Podała przykład Spółdzielni „Tory”, gdzie przy wycenie terenu przy torach kolejowych i linii wysokiego napięcia, rzeczoznawca wziął pod uwagę bardzo wysokie ceny sprzedaży kilku atrakcyjnych działek na Woli. Przeczytała też apel mieszkańców podpisany przez ponad 7,5 tys. osób o bonifikaty do podwyżek. Na koniec zgłosiła wniosek o wycofanie wypowiedzeń wieczystego, opłatę na poziomie 0,3 % wartości rocznie za tereny o charakterze niedochodowym oraz przekształcenie terenów objętych prawem wieczystego użytkowania za 97%.
W dyskusji wzięło udział jeszcze wiele osób. Straszono upadkiem spółdzielni i falą dłużników, za których będzie musiało zapłacić miasto. Sugerowano też poyrzebę likwidacji instytucji wieczystego użytkowania, która generuje tylko koszta operatów, urzędników, itp. Podawano również argument, że spółdzielnie otrzymały tereny daw- niej na mocy PRL-owskiej ustawy, kiedy wyceny gruntów odbywały się na innych zasadach.
Teraz zmienia się ustawę, a co za tym idzie dwustronną umowę z wieczystymi użytkownikami. Na to odpowiedział Prezydent A. Jakubiak, który powiedział, że przejście z „wieczystego” na własność to ubytek w budżecie miasta ok. 300 mln zł. Radna Zofia Trębacka (PO) apelowała do burmistrzów i spółdzielni o informowanie mieszkańców o możliwości bonifikat.
Zapraszała do znalezienia rozwiązań satysfakcjonujących wszystkich. Deklarowała też chęć spotkania na Komisji poświęconej tylko temu tematowi i wypracowania takiego rozwiązania, które pozostając w zgodzie z pra- wem będzie dobre dla spółdzielców. Robiło się coraz później. Radnych i gości ubywało z każdą chwilą.
Marek Makuch (PiS) wyraził żal, że mimo tak ważnego tematu, na sesji nie pojawiła się Prezydent Hanna Gronkiewicz-Waltz. Obecną sytuację porównał do rejsu Titanica, gdzie górą lodową z którą zderzyły się władze miasta okazały się być spółdzielnie. Radny D. Figura (PiS) prosił o konkretne kroki w sprawie „wieczystego”, na co radna Z. Trębicka (PO) jeszcze raz zadeklarowała, że w wyniku spotkań chce wypracować konkretne rozwiązania. Sesja Rady Miasta skończyła się ok. 21.30.
MP